Orzekanie o istnieniu reprezentatywności

Jaki organ, sądowy czy administracyjny i w jakim trybie powinien decydować o istnieniu reprezentatywności związku zawodowego i organizacji pracodawców? Jak decyzja ta powinna być kontrolowana lub zaskarżana i przed jakim\ organem?

Sędzia B. Ligier: praktyka stwierdzania istnienia reprezentatywności organizacji związkowych w Polsce jest jeszcze niewielka i nie ugruntowana. Sprawa ta nie powinna należeć do sądu. Obecna regulacja prawna, zawarta w znowelizowanych przepisach kodeksu pracy budzi szereg zastrzeżeń zarówno organizacji związkowych jak i sądu. Organy administracyjne miałyby większe możliwości dokładnego zbadania czy dany związek zawodowy jest, czy też nie jest reprezentatywny. Mogłyby też dokonywać sprawdzenia podanych informacji z własnej inicjatywy. Następnie ich decyzje mogłyby być kontrolowane i koiygowane na drodze sądowej, w toku postępowania o ustalenie lub przed Sądem

Administracyjnym. W tej chwili orzeka się na podstawie informacji przedstawionych przez same związki zawodowe, które wszelkimi środkami dążą do uzyskania orzeczenia o ich reprezentatywności.

G. Casale: w dyskusji dotyczącej organu i trybu orzekania o reprezentatywności istnieje ciągle problem dotyczący systemu procedur. Czy mają to być procedury obowiązkowe czy dobrowolne. Jeśli chodzi o organy, które mogłyby ustalać istnienie reprezentatywności to można stwierdzić na podstawie rozwiązań przyjętych w różnych krajach świata, że w grę wchodzą: ministerstwo pracy, organ niezależny lub sąd cywilny.

Zdaniem J. Rombouts o istnieniu reprezentatywności powinien orzekać organ quasi sądowy, ponieważ nie jest to sprawa konfliktowa. Powinny przysługiwać takie same gwarancje jak przed sądem. Organ ten musi być niezależny od każdej władzy. Sąd Administracyjny powinien być organem odwoławczym.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>