Emocje w czasie negocjacji – dalszy opis

Pozwól drugiej stronie „wypuścić parę”. Efektywną metodą radzenia sobie z ludzką złością, frustracją i innymi negatywnymi emocjami jest często pomoc w wyzwoleniu tych uczuć. Wyzwolenie to ludzie uzyskują dzięki prostemu procesowi szczegółowego zrelacjonowania skargi. Jeżeli wracasz do domu, chcąc opowiedzieć mężowi o wszystkim, co poszło w biurze źle, to poczujesz się jeszcze bardziej sfrustrowana, gdy on powie: „Daj spokój tym opowiadaniom. Jestem pewien, że miałaś ciężki dzień. Zapomnijmy o tym”. Tak samo jest w przypadku negocjatorów. Pozwolenie na „wypuszczenie pary” ułatwia później racjonalną rozmowę, a nawet więcej. Gdy negocjator wygłasza gniewną mowę, pokazując w ten sposób, że nie jest miękki, może uzyskać dzięki temu więcej swobody w negocjacjach. Później może polegać na swojej reputacji „twardziela”, która ochroni go przed krytyką, gdy osiągnie porozumienie.

Tak więc, zamiast przerywać polemiczne wypowiedzi czy opuszczać salę, możesz zdecydować, że będziesz się kontrolował, siedział, słuchał i pozwolisz im na wylanie żalów. Gdy takich wypowiedzi słuchają wyborcy, może to pozwolić na uwolnienie także ich emocji. Najlepszą chyba strategią postępowania, gdy druga strona „wypuszcza parę”, jest słuchanie bez odpowiadania na ataki z prośbą do mówiącego co pewien czas, aby wypowiedział się do końca. W ten sposób nie podsycasz ognia, umożliwiając jednocześnie wypowiedzenie się i nie zostawiając jątrzącej się rany.

Nie reaguj na wybuchy emocjonalne. Wyzwolenie emocji może być niebezpieczne, jeżeli prowadzi do emocjonalnej reakcji drugiej strony. Nie kontrolowane może doprowadzić do burzliwej kłótni. Jedna z niezwykłych i skutecznych technik ograniczania wpływu emocji stosowana była w latach 50. w pracach Humań Relations Committee. Ten mieszany zespół, skupiający przedstawicieli związków zawodowych i pracodawców hutnictwa i przemysłu stalowego, zajmował się rozwiązywaniem konfliktów zanim stały się poważnymi problemami. Członkowie zespołu przyjęli regułę postępowania, w myśl której w danym momencie tylko jeden z jego członków mógł okazać gniew. Dzięki temu usprawiedliwiony był brak gwałtownej emocjonalnej reakcji pozostałych. Pozwalało to także na łatwiejsze wyładowanie się, ponieważ sam wybuch gniewu zgodny był z regułami gry: „Dobra. Teraz jego kolej”. Reguła ta pomagała także kontrolować emocje uczestników spotkań. Złamanie jej oznaczało bowiem, że utraciłeś samokontrolę, więc straciłeś twarz.

Używaj symbolicznych gestów. Każdy zakochany wie, jak wiele dla zakończenia kłótni może zdziałać prosty gest – przyniesienie czerwonej róży. Działania wywierające pozytywny efekt emocjonalny na jednej ze stron często nic lub niewiele kosztują drugą stronę. Wyrażenie sympatii, złożenie wyrazów współczucia, wizyta na cmentarzu, drobny prezent dla wnuka, uściśnięcie ręki, serdeczne objęcie czy wspólny posiłek mogą być bezcennymi okazjami odmienienia wrogiego nastawienia emocjonalnego za niską cenę. W wielu sytuacjach przeprosiny mogą skutecznie rozładować sytuację, nawet bez stwierdzenia osobistej odpowiedzialności za działanie czy przyznania się do zamiaru uczynienia krzywdy. Przeprosiny mogą być jednym z najmniej kosztownych i najbardziej opłacalnych przedsięwzięć, jakie możesz podjąć.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>